17 września 1939 r. Armia Czerwona wkroczyła na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Polska od 1 września prowadziła już wojnę z Niemcami, a sowiecka agresja oznaczała otwarcie drugiego frontu i dramatyczne pogorszenie sytuacji polskich sił zbrojnych.
Walki z Armią Czerwoną toczyły się w wielu miejscach wschodniej Polski. Opór stawiały m.in. oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza oraz Wojska Polskiego. Wśród polskich formacji, których działania zostały bezpośrednio dotknięte sowiecką agresją, znalazła się Grupa Operacyjna „Polesie” gen. Franciszka Kleeberga.
Po otrzymaniu 17 września rozkazu Naczelnego Wodza gen. Kleeberg skierował swoje oddziały w stronę Kowla, skąd planowano dalsze wycofanie przez Rumunię i Węgry. Sytuacja zmieniła się, gdy Kowel został zajęty przez wojska sowieckie. 22 września gen. Kleeberg podjął decyzję o marszu w kierunku oblężonej Warszawy.
Pod koniec września oddziały SGO „Polesie” zetknęły się bezpośrednio z wojskami sowieckimi.
29–30 września 1939 r. Kleeberczycy stoczyli zwycięskie walki pod Jabłonią i Milanowem. Były to jedne z najważniejszych starć polskich oddziałów z Armią Czerwoną podczas kampanii 1939 roku.
Po tych walkach żołnierze gen. Kleeberga kontynuowali marsz. Wkrótce dotarła do nich wiadomość o kapitulacji Warszawy. SGO „Polesie” skierowała się następnie w stronę Dęblina, a później stoczyła ostatnią wielką bitwę kampanii 1939 roku – bitwę pod Kockiem i Serokomlą, zakończoną kapitulacją 5 października.
Dla Kleeberczyków sowiecka agresja nie oznaczała końca walki. Ich szlak bojowy prowadził dalej przez walki z Armią Czerwoną pod Jabłonią i Milanowem, aż po ostatnią bitwę pod Kockiem, Serokomlą i Wolą Gułowską.